wtorek, 23 września 2014

Skoda

Sytuację wykorzystał Maciek Lewiński, uruchamiając kampanię AdWords na frazę będącą hasłem reklamowym kampanii, przez co jego wpis z Google+ pojawiał się pod linkiem sponsorowanym prowadzącym do strony konkursowej. Wieczorem okazało się jednak, że reklama Maćka wydaje się obecnie jedyną wyświetlaną dla frazy Narzędzia marketera #5: CleanCSS „Yeti porywa”, co postanowił w niej samej skomentować:


Czemu to temat ciekawy? Z 2 powodów. Po pierwsze pokazuje problem marek z wykorzystaniem SEO jako wsparcia kampanii wielokanałowych. Sam pamiętam doskonalę sytuację z producentem popularnego suplementu diety. Mimo bardzo intensywnej kampanii prowadzonej w TV lub radiu, nie przygotowano aż landing page wyszukiwalnego w Google. Przygotowałem wpis na temat tego suplementu na serwisie tematycznym czy łatwo zająłem pierwsze miejsce dla frazy związanej z reklamowanym produktem. Notowałem aż kilka tysięcy zajrzeć dziennie dzięki tej frazie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz