niedziela, 8 lutego 2015

Wesele

Najpierw pierwszy toast, potem pierwsze danie. Dalej – oficjalny taniec w wykonaniu nowożeńców i kilka mniej oficjalnych wygibasów uprawianych przez weselnych gości. Potem z drugiej strony szykuje się czas na następny toast, kolejne danie bądź kolejny taniec. Gdzieś między barszczykiem a drinkiem znajduje się chwila przeznaczona na oczepiny, życzenia czy tradycyjny tort. Po wszystkim następuje mało spektakularny koniec (teoretycznie tylko) niezapomnianej imprezy.Dlatego że smutny fakt bywa ten, że wszystkie biesiady ślubne będą do siebie podobne. Finalnie, te podniosłe wieczory zlewają zoptymalizujw24.pl się ze sobą, a goście – zamiast wspominać „ten dzień” z sentymentem, zapominają aż kto, gdzie, kiedy i komu przysięgał dozgonną miłość.


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz